20150117-233548.jpg

52# Nothing and everything…

20150116-220331.jpg

20150117-233418.jpg

20150117-233452.jpg

20150117-233517.jpg

20150117-233613.jpg

20150117-233705.jpg

20150117-233635.jpg

20150117-233813.jpg

20150117-233849.jpg

20150109-194817.jpg

51# Hate…

Zapewne mieliście kiedyś takie odczucie, uczucie, że kogoś tak bardzo nienawidziliście…. Zapewne tak… Przepraszam was za mą długą nieobecność tutaj ale musiałam sobie poukładać to i owo , ale już jestem… Prosiłabym was byście nie pisali mi obražliwych i głupich komentarzy, dziękuje… Przyjaźń… Co to wogóle takiego jest? … Przyjaciel…. Wydaje nam się ,że przyjaciel to osoba ,której możemy powiedzieć wszystko, zawsze ma dla nas czas, nie zawiedziemy się na niej… ale jak już pewnie większość z nas się dowiedziała istnieje też takie coś jak fałszywy przyjaciel… za żadne skarby nie należy im ufać ,a tym bardziej zwierzać sie ze swoich sekretów… Ale jak odróżnić tego prawdziwego przyjaciela od fałszywej podróbki..?… Do dzisiaj jeszcze tego nie wiemy.. to znaczy wiemy ale dowiedzieć sie tego można jedynie poprzez zaufanie temu „przyjacielowi” .. w większości przypadkach okazuje sie to być błędne i kończy sie dla nas dużym cierpieniem… Lecz czy da sie odróżnić przyjaciela tak by to nie kończyło sie złe dla naszej osoby?… Otóż tego jeszcze nie wiemy…. Najgorsze są osoby ,które bedą się do nas zbliżały aby poźniej w najmniej oczekiwanym momencie uderzyć i pozbawić nas naszych najbliższych przyjaciół… Takich odór trzeba się strzec… To chyba na tyle… Dobranoc i miłego wieczorku =^.^=

20150109-195313.jpg

20150109-195639.jpg

20150109-195712.jpg

20150109-195745.jpg

20150109-195829.jpg

20150109-195908.jpg

20141106-211637.jpg

50# Something ends, Something starts ..

Coś się zmiania, coś się kończy, coś się przekrztałca ,a coś dopiero się zaczyna… Niedokończone nienawdzę być szczęśliwa ale też nie boje się być szczęśliwa… jestem pomiędzy tymi uczuciami…”Obawiam” się szczęścia bo wiem ,że tylko mała odrobinkę szczęścia wystarczy by pózniej posypała sie cała „lawina goryczy”… czyli wszystkiego co najgorsze…. czasem mysle sobie” Zaczęłaś już tę przygodę? Tak . A więc musisz ją samodzielnie skończyć, doprowadzić do końca… Nieważne jak sie skończy choć ty już dobrze znasz jej zakończenie… musisz tylko do tego dojść, doprowadzić siebie samą…”…. troszkę to przerażajace… ostatnim czasem za duzo myśle ….o wiele za duzoo…. i jakos nie moge tego zmienic .. szkoda :c….. innym razem sobie myśle by sie na chwile pocieszyć ( na chwile działa ale na bardzo krótka chwile) ” Musisz mieć naprawdę piękne oczy , przecież już tyle łez przez nie przelatywało, a podobno najpiękniejsze oczy ma ten kto wiele wycierpiał, wypłakał..”…. heh.. zabawne… zbyt dobre serca … chcecie sie czegoś zapytać, dowiedzieć, pytajcie… to juz 50 wpis.. dacie wiarę ile juz zleciało? i niewiarygodne jest to jak duzo sie wydarzyło pomiędzy tymi wpisami… impossible … so good night my little angels… someone want to talk? i feel horrible…. good night =^.^=

20141106-211650.jpg

20141106-211703.jpg

20141106-211711.jpg

20141106-211726.jpg

20141106-211738.jpg

20141106-211747.jpg

20141106-211759.jpg

20141019-224709.jpg

47# i’m weak

słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba

20141019-224719.jpg

20141019-224730.jpg

20141019-224818.jpg

20141019-223844.jpg

49# roboty= ludzie

Czasami sie zastanawiam czemu ludzie potrafią byc takimi potworami …. czemu niektórzy z nas potrafią byc nieczuli… podobnie jak roboty… niektórzy z nas maja zbyt dobre serca jak na ten wiek, czas, okres naszego zycia… niestety wiemy ,że takim ludziom jest cholernie cieżko … a inni im tego nie ułatwiają.. Dziwi mnie tylko jedna rzecz.. jest juz dwudziesty pierwszy wiek , nauka „idzie” naprzód tak samo jak medycyna czy elektronika… powinniśmy być mądrzejsi od naszych przodków ale wszystko wskazuje na to ,że to tylko rzeczy materialne itp. rzeczy „idą” naprzód a ludzie (niektórzy) cofają się w rozwoju… tylko czemu tak jest?… na to pytanie raczej nigdy nie odnajdziemy odpowiedzi… tak samo jak na pytanie jak powstali ludzie? Bo wiemy jak ( z naukowego punktu widzenia) powstała ziemia ( bo w Boży jakos cieżko mi uwierzyć)… co tam u was słuchać moje aniołki? dawno mnie nie było… życzę udanego wieczorku =^.^=

20141019-224035.jpg

20141019-224042.jpg

20141019-224049.jpg

20141019-224058.jpg

20141019-224105.jpg

20140912-145810.jpg

48# it’s weird…

hey, wyjaśnicie mi jedną rzecz? … Czemu jest czasem tak, że osoby, z którymi znaliśmy sie przez tydzien, miesiąc, rok itp ,z ktora tak dobrze sie nam dogadywało , z ktora mogliśmy przegadać całe dnie i noce, której sie zwierzaliśmy itp nagle z dnia na dzień postanawia udawać, że się wogóle nie znamy… omija cie , czasem może sie spojrzy, zobaczy w twych oczach „niewiedzę i smutek” i szybko oderwie od nich swój wzrok bo nie będzie mógł znieść twojego przeszywającego spojrzenia, nie odezwie sie juz do ciebie „nigdy” słowem… czemu tak jest? wiem czemu, lecz nadal nie potrafie tego zrozumieć… nie wiem dlaczego… to wszystko jest dziwne… a jak wam tam dni mijają? =^.^=

20140912-145823.jpg

20140912-145829.jpg

20140912-145835.jpg

20140912-145844.jpg

20140912-145853.jpg

20140902-174932.jpg

46# Nothing in me…

hm. coraz bardziej nie mam siły.. ktoś przychodzi ktoś odchodzi… czuje sie jak zniszczona, sponiewieraną, znienawidzoną książka rzucona w kąt.. czasem ktoś przyjdzie i obejrzy okładkę i pójdzie, ktos inny otworzy pierwsza stronę, przeczyta wstęp i odejdzie… a jeszcze inni przeczytają polowe lecz więcej nie bedą w stanie … i odejdą… wiecie co..?… czasami żałuje ,że nie potrafie tak jak inni.. ranić i nic nie czuć, być wrednym, „oschłym” itp… a czasem cieszę sie ,że jestem sobą… a najgłupsze w tym wszystkim jest to ,że jak kogoś zranie specialnie czy nieświadomie to na drugi dzień żałuje… żałuje i ide go/ją przeprosić… żałuje wszystkiego… to cholerne poczucie winy… nie daje mi spokoju…. nienawidzę tego a zarazem lubie… i coraz bardziej nikt mi nie wierzy.. i z kazdym dniem zostaje coraz bardziej sama… a co sie stanie gdy juz nikogo nie bedzie?… bedzie bardzo ,bardzo złe… narazie nie chce o tym myślec.. lecz nie umiem… codziennie siedzę do 2,3 i myśle.. choć nie chce… durne… i coraz bardziej usuwa mi sie grunt pod nogami… i zapadam sie głębiej, głębiej… wyciągam rękę by ktos mi pomógł, nikt jej nie widzi a ja nie dam rady wyciągnąć ja dalej… wiem ze inni maja gorzej… wiem ze jestem cholerną „egoistką” …. nie trzeba mi tego przypominać… dobrej nocy…

20140902-175013.jpg

20140902-175059.jpg

20140902-175105.jpg

20140902-175110.jpg

20140902-175117.jpg

20140902-175123.jpg

20140819-231854.jpg

45# u don’t know me, so don’t talk nonsense

you do not know me, so do not talk nonsense… wyjaśnię parę spraw… nie pochodzę z bogatej rodziny, nie jestem rozpieszczoną dziewuchą, wiem co znaczy strach przed jutrem, ludzie w tych czasach schądzą na psy, jeśli komuś się nie podoba co tu pisze to nie musi zostawiać „obraźliwych” komentarzy ,które mogą spowodować ,że niektórzy ludzie popełnią samobójstwo… niektórzy nie wiedzą jak to jest bać się przechodzić koło ludzi, nie wiedzą jak to jest czuć odrazę do „będzie dobrze”, nie wiedzą jak to jest modlić się o śmierć bo nie daje się już rady, czasami może świat nas źle poskładał… albo nie, zostaliśmy dobrze poskładani tylko każde złe doświadczenie na popsuło… ja wiem jak to jest… niestety jestem osobą zbyt empatyczną jak na te czasy…depresji nie da się udawać… lub moze sie da… nie wiem.. ale wiem jedno ja niczego nie udaje… nie ma nikogo z was przy mnie, nikt mnie nie zna z was, i nie jest przy mnie codziennie by patrząc na mnie, w me oczy zobaczyć upadającą nadzieje na lepsze jutro, łatwo jest paplać coś nie znając kogoś… chociaż niektórzy znając kogoś „dobrze” nie potrafią odróżnić sztucznego uśmiechu od prawdziwego… niektórych ludzi łatwo nabrać… lecz nie da się oszukiwać samego siebie… choć… przez krótki czas można udawać… jeśli ktoś ma się o mnie wypowiadać w sposób prostacki, nie znając mnie , lepiej niech nic nie mówi i oszczędza tlen bo kiedyś może być go za mało o te 10 durnych słów… :c… życzę miłej nocy…

20140819-231741.jpg

20140819-231801.jpg

20140819-231811.jpg

20140819-231825.jpg

20140819-231834.jpg

20140727-002920.jpg

44# holidays

yup.. it’s holidays… narzekać mi nie wypada na te wakacje… ale.. zawsze musi sie pojawić jakies ale… mimo iż spędziłam naprawdę długi, nużący tydzień nad morzem w Dąbkach, potem 4 h spędziłam w Paryżu i 4 dni w starej Angli … Przez ten okres byłam z tatą i wydarzyło się dużo nieprzyjemnych rzeczy… za 2 dni znów gdzieś jade na kolonie do jakiejś wiochy : Murzasichle.. czy coś… dużo płakałam w tej pierwszej połowie wakacji… mam dość upałów.. jakoś nie mam weny by się rozpisywać .. może dodam tu swoje jakieś opowiadanie w klimacie horror.. chcielibyście..?.. a i udało mi się pogodzić z niektórymi osobami. ale niektórym niestety nie da się przebaczyć.. jak to wszystko teraz ” pisze, czytam” to brzmi to pozytywnie.. choć takie nie jest… mam naprawdę okropne „wyobrażenia”… zawsze jak myślę lub wyobrażam sobie coś to komuś dzieje się krzywda i ginie.. to jest potworne.. zastanawiam się też czy nie założyć ask’a dla mojego bloga … moglibyście wtedy zadawać pytania itp anonimowo, jak byście chcieli coś wiedzieć….. to na tyle dzisiaj.. chętny ktos by porozmawiać..?

20140727-002941.jpg

20140727-002955.jpg

20140727-002927.jpg

20140727-002935.jpg

20140727-002947.jpg

20140717-133856.jpg

43# i hate it…

urodziny, urodziny, urodziny straciły te magię. nienawidzę ich… ten jedyny dzien w roku coraz bardziej mnie boli… i znow jestem bezradna .. nie mogę powstrzymać strumienia łez.. chcę, żeby ten piekielny dzień się skończył.. coraz częściej myślę, że coś mi się stanie.. i coraz częściej lękam, boję się wychodzić z domu, wychodzić z pokoju.., ten strach mnie przerasta… boje sie wszystkiego… nie lubie jak ludzie na mnie patrzą.. czuję się wtedy taka przytłoczona.. boje sie ludzi… a urodziny… kompletnie zniszczone.. w tym „magicznym dniu” powinno się być szczęśliwym , a nie płakać.. :’c…. już od samego dnia bolała mnie głowa.. wiedziałam, że bedzie źle… chcę, żeby ten dzień minął, lub najlepiej ,żeby zniknął z kalendarzy… chce go przespać, zapomnieć.. nie mam siły…

20140717-133904.jpg

20140717-133912.jpg

20140717-133918.jpg

20140717-133925.jpg

20140717-133930.jpg

20140717-133935.jpg