zwierzenia

20150318-205406.jpg

68#Addictions…

Witam was aniołki, co tam u was słychać? A więc nie przedłużając, jak już z samego tytułu możecie się domyślić ,że w tym poście głównym tematem będą uzależnienia. Zacznijmy od tego  czym mogą być dla nas owe uzależnienia? Może to być trening, muzyka, narkotyki, papierosy, alkohol i wszystko inne. Tak ostatnio przez minione wydarzenia oddałam się refleksjom i naszła mnie chęć na wpisa o takiej tematyce. Cóż bardzo ciekawe jest to ,iż każde uzależnienia jak pewnie wiemy wszyscy zaczyna się w psychice. Nasz mózg, umysł jest bardzo ciekawy w budowie jak i w funkcjonowaniu. Co najciekawsze ,korzystamy tylko z jego 10% lub troszkę więcej. Pomyślmy co by było gdybyśmy używali 100%. Ale dobra nie o tym dzisiaj. A więc tak na przykładzie narkotyków czy tez alkoholu( alkohol jest w tym przypadku bardzo podobny tyle ,że jedynie nas ogłupia i tak jakby wycisza wewnętrznie). Cóż narkotyki sprawiają ,ze człowiek o niczym się nie martwi, świat staje się falisty, przejrzysty, wyraźniejszy, wszystko jest takie zabawne i spokojne. Tak jakby ktoś osiągnął stan nirvany. Wiem ,że to nie jest to samo ale podobne. Osobiście uwielbiam ten stan. Najgorsze jest to ,że niestety używki niszczą nam nasz cenny mózg. Ale w sumie co jest lepsze: wyniszczanie się powoli, czy szybka śmierć (która i tak spotyka każdego)? A więc cóż podsumowując nieważne co robimy i tak to wszystko sprowadza nas do jednej rzeczy, a mianowicie (wszystkie drogi prowadzą do ) śmierci. Miłego wieczoru =^.^=

„Rodzimy się ,by żyć. Żyjemy ,by umierać.”

 

IMG_3337.JPG   20141019-224042.jpg

20140613-152044.jpg   20140507-222706.jpg

septemb

61# Say hello to cruel world…

Hej, hej, hej moje aniołki dawno mnie tu już nie było, a i wiele też się wydarzyło w moim życiu. Wiele refleksji mnie męczyło, mnóstwo nieciekawych spraw i wydarzeń. Cóż od czego by tu zacząć. Środowisko nie tyle co sam świat ,a właśnie to okropne środowisko w którym żyjemy potrafi ogromnie wpływać na to co robimy, jacy jesteśmy itp. To właśnie przez napływ mediów, podprogowe informacje i otaczających nas ludzi jesteśmy tacy jakimi czasami byśmy być nie chcieli. Na to niestety tylko niewielka część ma wpływ i potrafi być naprawdę sobą w dzisiejszych czasach, a powiedzmy sobie szczerze ,iż nie są one najcudowniejszymi i najprostszymi. Bardzo często też ludzie potrafią błędnie spostrzegać bycie samotnym. Otóż drodzy moi nie zawsze jest się samotnym gdy nie ma się nikogo wokół itp. Samotność pod najgorsza postacią jest taka gdy człowieka otacza masa znajomych. Samotność ta jest tak niezrozumiała i okrutna ,że nie da się jej dokładniej opisać. Tylko ci którzy ją kiedykolwiek poczuli wiedzą z czym ona się wiąże. Samotność ta potrafi nawiedzić człowieka w nocy, po południu, czy chociażby nad ranem. Człowiek ten pojmuje wtedy ,że pomimo otaczających go ludzi jest zupełnie sam. Włączając komórkę i patrząc na listę kontaktów czy też znajomych na fb dostrzega ,że nie ma do kogo napisać gdy jest mu źle lub męczą go różnorodzaju refleksje czasem tez bywające natarczywymi i nieprzyjemnymi. Ta owa samotność jest prawdopodobnie najgorszą jej odmianą. Co ma wtedy zrobić taki człowiek? Gdzie się udać, do kogo zadzwonić ,z kim porozmawiać? Cóż …właśnie ostatnimi czasy doświadczyłam owej samotności co niestety nie było przyjemne. Snując się wieczorami po dosyć ponurych jesiennych ulicach człowieka raczej nie napawa to radością. Mówi się ,że jesień to pora ludzi samotnych i smutnych. W sumie coś w tym jest. Myślę ,że reaktywuje te wpisy i tego bloga .Moja dość długa nieobecność zostanie wam zrekompensowana. Trzymajcie się <3

Znalezione obrazy dla zapytania tumblr sad jesieńZnalezione obrazy dla zapytania tumblr sad jesień

20140727-002920.jpg

44# holidays

yup.. it’s holidays… narzekać mi nie wypada na te wakacje… ale.. zawsze musi sie pojawić jakies ale… mimo iż spędziłam naprawdę długi, nużący tydzień nad morzem w Dąbkach, potem 4 h spędziłam w Paryżu i 4 dni w starej Angli … Przez ten okres byłam z tatą i wydarzyło się dużo nieprzyjemnych rzeczy… za 2 dni znów gdzieś jade na kolonie do jakiejś wiochy : Murzasichle.. czy coś… dużo płakałam w tej pierwszej połowie wakacji… mam dość upałów.. jakoś nie mam weny by się rozpisywać .. może dodam tu swoje jakieś opowiadanie w klimacie horror.. chcielibyście..?.. a i udało mi się pogodzić z niektórymi osobami. ale niektórym niestety nie da się przebaczyć.. jak to wszystko teraz ” pisze, czytam” to brzmi to pozytywnie.. choć takie nie jest… mam naprawdę okropne „wyobrażenia”… zawsze jak myślę lub wyobrażam sobie coś to komuś dzieje się krzywda i ginie.. to jest potworne.. zastanawiam się też czy nie założyć ask’a dla mojego bloga … moglibyście wtedy zadawać pytania itp anonimowo, jak byście chcieli coś wiedzieć….. to na tyle dzisiaj.. chętny ktos by porozmawiać..?

20140727-002941.jpg

20140727-002955.jpg

20140727-002927.jpg

20140727-002935.jpg

20140727-002947.jpg