złość

20141019-224709.jpg

47# i’m weak

słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba,słaba

20141019-224719.jpg

20141019-224730.jpg

20141019-224818.jpg

20140902-174932.jpg

46# Nothing in me…

hm. coraz bardziej nie mam siły.. ktoś przychodzi ktoś odchodzi… czuje sie jak zniszczona, sponiewieraną, znienawidzoną książka rzucona w kąt.. czasem ktoś przyjdzie i obejrzy okładkę i pójdzie, ktos inny otworzy pierwsza stronę, przeczyta wstęp i odejdzie… a jeszcze inni przeczytają polowe lecz więcej nie bedą w stanie … i odejdą… wiecie co..?… czasami żałuje ,że nie potrafie tak jak inni.. ranić i nic nie czuć, być wrednym, „oschłym” itp… a czasem cieszę sie ,że jestem sobą… a najgłupsze w tym wszystkim jest to ,że jak kogoś zranie specialnie czy nieświadomie to na drugi dzień żałuje… żałuje i ide go/ją przeprosić… żałuje wszystkiego… to cholerne poczucie winy… nie daje mi spokoju…. nienawidzę tego a zarazem lubie… i coraz bardziej nikt mi nie wierzy.. i z kazdym dniem zostaje coraz bardziej sama… a co sie stanie gdy juz nikogo nie bedzie?… bedzie bardzo ,bardzo złe… narazie nie chce o tym myślec.. lecz nie umiem… codziennie siedzę do 2,3 i myśle.. choć nie chce… durne… i coraz bardziej usuwa mi sie grunt pod nogami… i zapadam sie głębiej, głębiej… wyciągam rękę by ktos mi pomógł, nikt jej nie widzi a ja nie dam rady wyciągnąć ja dalej… wiem ze inni maja gorzej… wiem ze jestem cholerną „egoistką” …. nie trzeba mi tego przypominać… dobrej nocy…

20140902-175013.jpg

20140902-175059.jpg

20140902-175105.jpg

20140902-175110.jpg

20140902-175117.jpg

20140902-175123.jpg

20140717-133856.jpg

43# i hate it…

urodziny, urodziny, urodziny straciły te magię. nienawidzę ich… ten jedyny dzien w roku coraz bardziej mnie boli… i znow jestem bezradna .. nie mogę powstrzymać strumienia łez.. chcę, żeby ten piekielny dzień się skończył.. coraz częściej myślę, że coś mi się stanie.. i coraz częściej lękam, boję się wychodzić z domu, wychodzić z pokoju.., ten strach mnie przerasta… boje sie wszystkiego… nie lubie jak ludzie na mnie patrzą.. czuję się wtedy taka przytłoczona.. boje sie ludzi… a urodziny… kompletnie zniszczone.. w tym „magicznym dniu” powinno się być szczęśliwym , a nie płakać.. :’c…. już od samego dnia bolała mnie głowa.. wiedziałam, że bedzie źle… chcę, żeby ten dzień minął, lub najlepiej ,żeby zniknął z kalendarzy… chce go przespać, zapomnieć.. nie mam siły…

20140717-133904.jpg

20140717-133912.jpg

20140717-133918.jpg

20140717-133925.jpg

20140717-133930.jpg

20140717-133935.jpg