Witam was, dawno mnie tu nie było huh, troche sie pozmieniało, czasem na lepsze ,a czasem wręcz odwrotnie. Ostatnio zaczęłam sobie oglądać American Horror Story. Polecam ;). Mieliśmy nowy rok niedawno, jak tam wasze plany, postanowienia? Myślicie ,że w tym roku powiedzie wam sie lepiej? Jak to sie mowi ,kazdy nowy rok jest jak kazdy nowy rozdział ksiazki, nie trzeba czytać od nowa starej, ale też nie można przechodzić do następnego rozdziału nie skończywszy przedto poprzedniego. Ja osobiście mysle ,że ten rok będzie o wiele cięższy od poprzedniego. Niestety depression itp jest nawrotne i jesli juz „zaatakuje” człowieka to na pewno tak łatwo nie odpuści. Bedzie sie go trzymać i czasem słabnąć by pozwolić mu pomyśleć ,że jest z nim lepiej i to tylko po to by zaatakować ponownie i to ze zdwojoną siłą( regeneracja). Znowu mnie to wszystko nawiedza, najgorsze ,że znowu zaczynam tracić przyjaciół i boje sie ,że w pewnym momencie nie bede miała do kogo się odezwać. Możliwe ,że ten moment nadejdzie jeszcze szybciej niż sie tego spodziewam. A co do nowego roku to… Ehm zaczął sie wyjątkowo źle i mam nadzieje ,że taki nie zostanie.

Ale to już zleciało co nie? 60 wpis to coś, ciekawe czy dojdziemy do 100. Jak tam sie czujecie moje aniołki? I hope good so… Na tym chyba zakończę 

„Prawdziwi przyjaciele są zawsze obecni choć oddaleni” – Cyceron

„Szczęście to mocne słowo”- John Luter

 

  

  

  

  

  

 ”Everybody has a chapter they don’t read out loud”