yup.. it’s holidays… narzekać mi nie wypada na te wakacje… ale.. zawsze musi sie pojawić jakies ale… mimo iż spędziłam naprawdę długi, nużący tydzień nad morzem w Dąbkach, potem 4 h spędziłam w Paryżu i 4 dni w starej Angli … Przez ten okres byłam z tatą i wydarzyło się dużo nieprzyjemnych rzeczy… za 2 dni znów gdzieś jade na kolonie do jakiejś wiochy : Murzasichle.. czy coś… dużo płakałam w tej pierwszej połowie wakacji… mam dość upałów.. jakoś nie mam weny by się rozpisywać .. może dodam tu swoje jakieś opowiadanie w klimacie horror.. chcielibyście..?.. a i udało mi się pogodzić z niektórymi osobami. ale niektórym niestety nie da się przebaczyć.. jak to wszystko teraz ” pisze, czytam” to brzmi to pozytywnie.. choć takie nie jest… mam naprawdę okropne „wyobrażenia”… zawsze jak myślę lub wyobrażam sobie coś to komuś dzieje się krzywda i ginie.. to jest potworne.. zastanawiam się też czy nie założyć ask’a dla mojego bloga … moglibyście wtedy zadawać pytania itp anonimowo, jak byście chcieli coś wiedzieć….. to na tyle dzisiaj.. chętny ktos by porozmawiać..?

20140727-002941.jpg

20140727-002955.jpg

20140727-002927.jpg

20140727-002935.jpg

20140727-002947.jpg